Wojna na Bałkanach – Wsparcie

Kurz spod gąsienic już opadł, wiatr rozdmuchał zapach spalin. Pora na małe podsumowanie eventu Wojna na Bałkanach „Wsparcie” który odbył się 16 kwietnia w Oskowie woj. Pomorskie.

Pierwsi uczestnicy zaczęli pojawiać się już piątek, jednak większość pojawiła się we wczesnych godzinach porannych 16go kwietnia . Przy rejestracji panował gwar i nieukrywane podniecenie zbliżającym się eventem. Po opłaceniu wejściówki gracze otrzymali pakiety startowe oraz oznaczenia dla stron z numerem ID. Każdy z uczestników miał możliwość obejrzenia fantów przygotowanych na loterię i licytację przysłanych przez sponsorów. Rejestracja nieco się przedłużała ponieważ przybyło sporo maruderów którzy nie wysłali zgłoszenia majlowego.

Około godziny 10:00 na liście uczestników znalazło się 231 osób. Po odprawie powitalno –organizacyjnej, strony rozeszły się do swoich baz. W zbudowanych  FOBach przez organizatora grupę 10th Shadows / Militarni Trójmiasto na uczestników czekały już jednostki zmechanizowane. Zaraz po tym odbyły się odprawy wewnętrzne dla sztabów stron które zostały utworzone z dowódców ekip.

Baza Armii Jugosłowiańskiej.

Baza Oddziałów Bośniackich. 

Baza IFORu.  

Jednym z pierwszych zadań było wybranie główno dowodzącego z grona sztabowców. Na jego ręce zostały przekazane pierwsze cele taktyczne do zrealizowania. O godzinie 10:30 na przeciw siebie stanęły Armia Jugosłowiańska oraz Oddziały Bośniackie. Natomiast  pomiędzy zwaśnionymi stronami kontyngent IFORu  miał za zadanie strzec naprędce utworzonej przez ONZ granicy oraz dbać o bezpieczeństwo cywili w regionie

Z upływem czasu strony wykonywały rozkazy które spływały do dowódców. Jednostki zmechanizowane wspierały działania piechoty. Armia Jugosłowiańska oraz oddziały bośniackie miały do swojej dyspozycji wozy sanitarne które odgrywały rolę mobilnych respów.


Podczas respienia się  gracze pod okiem personelu medycznego mogli nabyć umiejętność udzielania pierwszej pomocy.

Z biegiem upływającego czasu strony realizując poszczególne zadania poznawały teren a także zbierały niezbędne informacje dotyczące rozlokowania punktów strategicznych przeciwnika. Wszystkie te działania miały na celu przygotować armie do ostatecznej ofensywy.

                O godzinie 16:00 działania militarne zakończyły się, żadna ze stron nie uzyskała zdecydowanej przewagi, ale z pewnością wiedza o terenie oraz lokacjach jaką posiadły sztaby będzie skutkować w kolejnych potyczkach na Bałkanach. Na każdego gracza który miał problemy techniczne czekał w pogotowiu serwis polowy przygotowany przez sponsora głównego Cytadelę ASG z Warszawy. Swoją obecnością zaszczycił nas też sponsor specjalny COMBAT-ID z Łodzi za co serdecznie dziękujemy.

              Po zakończeniu zmagań uczestnicy zostali nakarmieni wojskową grochówką oraz zaproszeni przez organizatora na loterię fantów oraz licytację przedmiotów przekazanych przez sponsorów. Cały dochód z imprezy został przekazany na leczenie i rehabilitację Filipa Janowskiego z Gdańska. Pomimo ulewnego deszczu który storpedował  licytację zebraliśmy 6786 zł. Zaraz po aukcji większość uczestników opuściła Oskowo jednak spora grupa została na wieczorne ognisko oraz niedzielne śniadanie przygotowane przez organizatora.

             Jako koordynator organizacji eventu pragnę podziękować każdemu kto przyczynił się do powstania tego największego wydarzenia ASG w województwie pomorskim ostatnich lat. Specjalne podziękowania należą się dla Gminy Cewice , Nadleśnictwa Cewice , Muzeum Gryfa Pomorskiego, Stanisława Mazurka – Amicus, grupy airsoftowej 10th Shadows, Militarnych Trójmiasto. Największe podziękowania należą się wszystkim uczestnikom wydarzenia którzy TAK licznie przybyli aby Wspierać FILIPA !

partnerzy imprezy

sponsorzy imprezy

 

Pełna galeria zdjęć znajduje się:  https://www.facebook.com/10thShadows/

Film oficjalny: http://media.deaththorn.eu/!shadows!/10th_shadows_wojna_na_balkanach_wsparcie.mp4

Film uczestników: https://www.youtube.com/watch?v=5Pbfe1hHCHo

 

Artur G. – Szczur

10th Shadows sekcja airsoftowa Militarni Trójmiasto

 

zdjecia:

A.G. Aparatka i YellowPhoto