Infekcja… i po infekcji!

Operacja Wirus to nasza perełka. Impreza, którą kontynuujemy od kilku ładnych lat i utrzymujemy w tym samym klimacie. Od pierwszego Wirusa bój ze sobą toczą wojska NATO oraz plemię KONGA. Po dziś dzień nie można jasno określić, kto w tej wojence prowadzi. Podczas „Bazy Rakietowej” królowało plemię, jednak NATO nie dawało za wygraną. Co zdarzyło się teraz?

Otóż zdarzyło się coś bardzo złego. Teren gry odwiedzili dawni znajomi graczy, Zarażeni. Gdy tylko słońce schowało się za horyzont pojawili się oni. Wynik śmiercionośnego wirusa wypuszczonego gdzieś w świecie. Brzydkie, zakrwawione i żądne mięsa. Oni właśnie odpowiedzialni są za klimat i głównym zadaniem jest gryzienie, szarpanie i odsyłanie na respa. Po prostu lepiej ich unikać, niż próbować walczyć. Przez kolejne eksperymenty szalonego naukowca ewoluują i nie ma sposoby, aby ich zniszczyć. Może zrzut bomby by pomógł, ale nikt się na to nie zgadza.

Większość „głośnej” wojny mogliśmy zaobserwować, kiedy oczy nie musiały przyzwyczajać się do ciemności. Gdy tylko nastała, przeplatana z rykami Zarażonych, nie było już łatwo nawiązać kontaktu. Ludzie zniknęli w swoich kryjówkach, bojąc się, że zza rogu wyskoczy kolejny psycho…. znaczy się, Zarażony. Wymiana ognia była, ale na pewno mniejsza, niż przed nastaniem ciemności. Gdzieniegdzie przelatywały podświetlane kulki i słyszało się okrzyki poległych. Mimo to walka o przetrwanie i chęć wykonania zadań stała się ważniejsza.

Co udało się osiągnąć?

NATO zrealizowało następujące cele:

  • Przejęcie bazy rakietowej (lub jej odzyskanie z rąk Zarażonych)
  • Rozbrojenie czterech bomb z wirusem ( z możliwych pięciu)
  • Zabezpieczenie jednej rakiety ziemia-powietrze (z możliwych dwóch)

KONGO zrealizowało następujące cele:

  • Utrzymanie jednej bomby z wirusem (z możliwych pięciu)
  • Odnalezienie tajnych wyników badań oraz nowych szczepów chorób zakaźnych ukrytych przez szeregowca Smitha

Poza tym ciężkie straty w ludziach po obu stronach, setki zaginionych i rannych, jeszcze więcej poddanych kwarantannie (wspominałem, że Zarażeni gryzą, prawda?). Pomijając fikcję literacką mamy nadzieję, że bawiliście się dobrze i obecność jedenastu zarażonych na terenie trochę Was nakręciła i być może lekko nastraszyła. Od siebie dziękujemy każdemu za obecność, pomoc w przygotowaniach i miło spędzony czas. Cytadeli za wsparcie imprezy.

Jednocześnie dodam, aby osoby  które wylosowały nagrody, skontaktowały się z nami na facebook’u (Damiano – Furio; Archi (nr. 25); Marcin (nr. 25); Borek; Wiewiór).

ps. Doszły do nas plotki, że po terenie gry latał koleś z kamerą. Jakiś korespondent wojenny czy ktoś. Mówił (zanim go zjedli), że prowadzi kanał na YouTube i warto dać mu subskrypcję. Pomożecie? 

Galeria: ! KLIK !
Zdjęcia: Combat Foto A.G.
Sponsor: Cytadela ASG